Krótkoterminowe zadłużenie kusi najczęściej błyskawiczną dostępnością, ale pożyczkobiorca powinien uważać na niektóre zapisy występujące w umowach. Jedna z instytucji, która monitoruje rynek chwilówek to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dzięki raportom UOKiK możesz przejrzeć parabanki, gdzie wykryto pewne nieprawidłowości. Jakie zapisy w umowach chwilówek powinny zwrócić twoją uwagę? Wejdź na PortalBankowy.info i dowiedz się czego unikać.

Analiza wiarygodności pożyczkobiorcy

Firmy pożyczkowe zobowiązują się do analizowania zdolności kredytowej pożyczkobiorcy zgodnie z warunkami ustawy o kredycie konsumenckim. Wiele podmiotów z sektora pozabankowego chwali się, że obsługuje zobowiązania bez sprawdzania bazy Biura Informacji Kredytowej, ale nie jest to do końca prawda i może docelowo naruszać interesy konsumenta. Każda firma pożyczkowa monitoruje wiarygodność ekonomiczną konsumenta, czy to na podstawie raportów pochodzących z baz zewnętrznych, w tym BIG, BIG, czy po prostu przez dostarczone zaświadczenia o dochodach. Firmom pożyczkowym odradza się tworzenia materiałów promocyjnych, w których sugeruje się jednoznacznie brak weryfikacji historii kredytowej. Jeżeli zamierzasz zaciągnąć chwilówkę i zastanawiasz się, czy podpiszesz umowę na dowód i na zasadzie minimum formalności to niestety masz niewielkie szanse powodzenia. Oczywiście w parabankach nie stosuje się bardzo restrykcyjnych form obsługi, jak ma to miejsce w bankach, szczególnie po aktualnym obniżeniu stóp procentowych. Zapamiętaj, że nawet przy chwilówkach ocenia się zdolność kredytową. Dlaczego ten dylemat w materiałach marketingowych jest tak ważny? Jeżeli parabank sugeruje brak badania zdolności kredytowej po prostu mija się z prawdą i naraża konsumenta na straty czasu. Większość pożyczkobiorców wykorzystujących chwilówki posiada wykształcenie podstawowe, zawodowe, średnie i nie ma wystarczającej wiedzy ekonomicznej, co potwierdzają analizy Fundacji Kronenberga.